Ta historia zaczyna się w 1961, kiedy młody Włoch o imieniu Francesco Palmeri, mający zaledwie 8 lat, wsiadł sam do pociągu jadącego na festiwal w Gennetines we Francji. Zachwycony tym, że udało mu się dostać do pociągu Mediolan–Lyon, zasnął na kilka tygodni i obudził się na stacji Atocha w Madrycie. Tam, przerażony faktem, że znalazł się w kraju rządzonym przez dyktaturę wojskową, ukrył się w ogrodzie botanicznym przy stacji, gdzie mieszkał przez dziesięciolecia.
W tym czasie nocami zakradał się do działu rzeczy znalezionych, gdzie odkrył swoją pierwszą gitarę — którą nadal posiada — a także kilka instrumentów muzycznych, na których potajemnie grał podczas samotnych nocy na stacji. Właśnie tam powstało kilka kompozycji Plan B, ale brakowało mu kogoś, kto mógłby je z nim zagrać: potrzebował znaleźć wokalistę grającego na akordeonie diatonicznym, ale także na kalimbie, syntezatorach i automacie perkusyjnym, najlepiej mówiącego po portugalsku.
Ta dziwna historia zaintrygowała młodą twórczynię wideo, Natercię Lameiro, która podeszła do zagubionego podróżnika z pomysłem nakręcenia filmu dokumentalnego dla swojej firmy produkcyjnej. W rzeczywistości dokument był tylko pretekstem do tworzenia treści na własnych zasadach, ponieważ nigdy nie porzuciła marzenia o zostaniu influencerką zwierząt — a ogromna publiczność żółwi w stacyjnym stawie stanowiła idealny cel dla jej ambicji.
Po dłuższej rozmowie odkryli, że oboje noszą w plecakach ukrytą muzykę, która nie miała dokąd pójść. W ten sposób narodziło się Plan B: niczyje marzenie, ale idealne spotkanie dwóch muzycznych dusz o zaskakującej zgodności.
Dofinansowano ze środków m.st. Warszawy